gallery/diabelek sypie
gallery/galazka prawa
gallery/fanpage

POLSKA LITERA

gallery/galazka prawa

Dzisiaj Sewy urodziny!

Goście z prezentami spieszą,

gros kolegów i rodziny,

wszyscy się ogromnie cieszą.

 

Mama tort upiekła wielki,

Tato balony nadmuchał,

śmieją się słodko karmelki

do Creepera- łakomczucha.

 

Nowych książek stoi wieża

zbudowana przez roboty,

na rowerze Sewa wjeżdża,

koledzy i psoty.

 

Brwi unosi stryj, zdziwiony:

"Śnię!"- przeciera jeszcze oczy-

"Kolorowe Pokemony!"

Pika-chu na lampę wskoczył!

 

Sewa całe miasto z LEGO

pokazuje swym kolegom-

Alarm! Coś się w centrum dzieje,

Policjanci! I złodzieje!

 

Bank cukierków zrabowany,

papierki zgubione w locie,

strzelają, piff-paff! Nerf Guny,

mamy ich! Już po kłopocie.

 

Kto najszybszy, są zawody,

potem lody dla ochłody,

"Sto lat, sto lat! są życzenia,

fajnie było, do widzenia!

 

*

 

W kąt zabawki poszły śpiące,

na dobranoc zgasło słońce.

Tato na kanapie chrapie,

Mama w garnki sny już łapie.

 

Na miotełce, cicho-sza

Jaga sunie. W okienka

kuka, zerka, wściubia nos,

naczyń brudnych widzi stos.

 

"Niechaj zdrowo pośpią sobie,

a ja tu porządki zrobię.

Szuru-buru, gąbka, płyn,

czyści-statki wodny młyn!"

 

Zlewozmywak raźno śpiewa.

Dobra nasza, a gdzie Sewa?

Zbudź się śpioszku, czas na lot-

no i hop-

lecą, Babcia, Wnuczek, Kot.

 

Cudnie latać ciemną nocą,

gwiazdy nad głową migocą,

marzenia, sny, jak motyle

formują się w srebrnym pyle.

 

Pozdrawiają nietoperze,

maleją najwyższe wieże,

Sewa wszystkim się zachwyca:

Gdzie lecimy? Do Księżyca!

 

Przegonili żwawo chmury,

śmig! do ozonowej dziury.

Mieni się sfera perłowo,

prąd ich niesie wystrzałowo.

 

Już przed nimi próżnia ciemna,

puszcza miotłę Matka-Ziemia,

Jaga warkocz ma z komety,

z uszu bucha, jak z rakiety!

 

Patrzcie! Błyszczy Srebrny Glob-

Lądujemy, hip i hop!

Sus z największej trampoliny-

to dopiero urodziny!

 

Skaczą, tupią, aż się kurzy-

kurzy kształt się wnet wynurzył.

Nie, nie kurzy, lecz koguci!

To Twardowski piosnkę nuci:

 

"Jestem Mistrz Twardowski,

wesoły beztroski,

mieszkam tutaj sam,

ram, pam, pam,

na magii się znam!

 

Na kogucie pląsam

i podkręcam wąsa,

niezły widok mam,

ram, pam, pam,

na ten ziemski kram!"

 

Na spacer gości zaprasza,

powiastką nockę okrasza:

 

"Mam tu morza i kratery,

niestety, bez atmosfery,

grawitacja taka słaba,

but za butem w kosmos spada.

I tak mówiąc między nami,

żal mi butów z cholewami!"

 

Jaga, pstryk, wie o co chodzi:

"Pewien olbrzym w nich raz chodził.

Pamiętam, że w jednej chwili

przeszedł siedem i pół mili.

 

Nie martw się, niech no pomyślę...

Na promieniu światła wyślę

twoje buty księżycowe."

 

"Ach, dziękuję! Wasze zdrowie!

 

"Dzisiaj Sewy urodziny,

Mleczną Drogę przechylimy,

niech naleje w szklanki mleka

mleczna i świetlista rzeka."

 

We wnętrzu wulkanu byli,

legendą się nasycili.

W samym środku tej pieczary

miał Twardowski różne czary:

 

Czarę złotą z fotonami,

a z kwarcami

srebrną. Kryształową

z Supernową...

 

"Odwiedźcie mnie jeszcze kiedyś"-

"Wrócimy na pewno!

 

Teraz jednak czas do łóżek,

żeby wyspał mi się wnuczek-

mówi Jaga- Wnet napędzę

wiatru słonecznego przędzę.

 

Startujemy, raz-dwa-trzy!

prosto w kolorowe sny."

 

*

 

Rankiem słonko budzi Sewę...

Jawa, czy sen to- ja nie wiem.

 

A jak Mama się cieszyła-

podczas snu naczynia zmyła!

E. Dziedzic

gallery/babajagacz5 - obraz na strone po raz pierwszy.0000

Baba Jaga na sprężynie cz 5. - Urodziny Sewy